Krokus

Budzenie

do strony głównej pdf share

Ścierać się z myślami muszę,

Jak obudzić śpiącą duszę?

 

Rad bym być jej wiernym sługą,

Ale ona śpi tak długo.

 

Wtem wątpliwość się zakrada

Budzić śpiącą? Czy wypada?

 

Nagle wpływam w błogą ciszę

I subtelny głos skądś słyszę:

 

„Jesteś na próżności targu,

Choć właściwie trwasz w letargu.

 

Rozkosz życie twe zestraja,

A ten ziemski raj, to maja.

 

Życia prąd wciąż wszystko zmienia -

Od złudzenia do złudzenia.

 

Choćbyś zapadł się w ruinie,

Miej w pamięci: I to minie“.

 

Rzecze mi ten głos z ukrycia:

„Do trzeźwego zbudź się życia,

 

Ja nie żadną twą ozdobą,

Lecz po prostu będę tobą“.

do strony głównej pdf share