beach

Fale życia

do strony głównej pdf share

 

Siedzimy na plaży - ty i ja.

Dzienna światłość niknie w półmroku, słońce mgliście prześwituje

zza miękkich obłoków, gdy osnuwa swym światłem resztki dnia...

 

Patrzymy na fale.

Jak zauroczeni. Jak zaczarowani.

Jak schwytani w trans.

 

Nie ma wiatru,

co nakazałby wodzie marszczyć twarz. I spokojne jest morze,

a powietrze nabrzmiałe od ciszy, przepysznej ciszy.

 

Lecz pomimo to, wciąż są fale. Zawsze obecne fale.

Czasem nieuchwytne, ledwo dostrzegalne, ale zawsze są.

Czy kiedykolwiek stwierdziłeś, że ich brak?

Przebywając na plaży, ujrzałeś - nie ma fal?

 

Dzisiaj fale są nieznaczne, drobne, niewielkie.

Łagodne.

Po prostu są, przybywają nie wiadomo skąd.

Napływają z nicości, z pustki. Jakby brały się znikąd.

 

Z wielkiego spokoju łagodnie się wznoszą,

zawijają wokół własnej osi z rozkoszą.

Przez moment zajaśnieją w słońcu i za chwilę nikną w piasku,

Aby w końcu nic nie wskazywało na to, że tu były - lecz my wiemy, że tak.

 

Medytuję, zgłębiam w myślach falę -

cichego wysłannika, magicznego przewoźnika,

który niesie coś niedostrzegalnego.

Wiruje wraz z tym, przemienia to i wypuszcza na wolność...

 

Myślę o miłości.

O miłości, która przybywa nie wiadomo skąd.

Ze źródła niewidzialnego, którego dotknąć nie możemy,

ani poznać zapachu jego.

Jak gdyby miłość napływała z nicości.

 

Nasze serca wzbierają miłością, która łagodnie się wznosi, tworząc falę.

Tryska radością, jaśnieje wdzięcznością.

Wiruje wokół własnej osi, zmienia nas -

po czym znika.

 

I nic nie wskazuje na to, że tu była - lecz my wiemy, że tak.

Myślę o nas, siedzących na piasku,

cichych wysłannikach, przewoźnikach.

Coś przyjmujących, coś otrzymujących i przemieniających to

w coś dostrzegalnego.

 

Czujemy w swych sercach falę miłości, delektujemy się nią.

Dostrzegamy, jak w nas wiruje, jak magicznie jaśnieje

i pozwalamy, by odpłynęła, wypuszczamy ją z rąk...

 

Wiedząc, że już w nas była - i że znowu będzie

Wiedząc, że nie możemy jej zatrzymać, ani zawłaszczyć dla siebie.

 

Myślę o magicznej przemianie

I myślę o nas.

O ludziach - o ludzkiej rasie.

 

Musimy doświadczyć przemienienia.

Stać się prawdziwymi falami,

Ludzkimi falami życia.

 

 

do strony głównej pdf share