stars

Wszystko pozostało na swoim miejscu

do strony głównej pdf share

Pewnej nocy doznałam olśnienia i zrozumiałam układ.

Kolejnej nocy rozmyślałam nad tym...

"Wszystko pozostało na swoim miejscu".

Takie było wrażenie, jakie odniosłam, nowy wewnętrzny wgląd.

Postrzeganie duszy.

W minionych dniach moje ego sporo wycierpiało.

Musiało pozwolić odejść czemuś, co kochało.

Ego lgnęło do czegoś, co dawało mu poczucie bezpieczeństwa.

Kiedy to zniknęło, ego zaczęło cierpieć.

Inna moc we mnie - moja dusza, rozpoznała, że każdy człowiek

nadal zajmuje pewną przestrzeń w moim sercu, w moim wewnętrznym układzie.

Jestem małym wszechświatem.

W swej najgłębszej jaźni, każda ludzka istota nim jest.

I jednocześnie jesteśmy "planetami".

Każdy z nas znajduje się w szczególnej relacji z drugim człowiekiem,

pozostaje z nim w jakiejś kon-stelacji.

"Kon" oznacza "z" a "stella" to gwiazda.

Gwiazdy na niebie zmieniają swoje orbity,

jednak cały czas są ze sobą w jakimś układzie.

Ludzie, podobnie, podążają swoimi drogami, wydeptują ścieżki,

które przecinają się ze ścieżkami innych.

I w swojej najgłębszej istocie, odnajduję siebie w konstelacji z nimi.

Kurczowe trzymanie się określonej ścieżki oznacza pozostawanie w bezruchu.

To powoduje pierwsze cierpienie - cierpienie duszy.

Wyzwolenie się jest przyczyną drugiego cierpienia -

cierpienia ego.

Gdy patrzę oczami duszy, widzę,

że wszystko pozostało na swoim miejscu.

Ego podjęło próbę zmiany konstelacji.

Porażka pozwala mi teraz wyraźnie dostrzec nietkniętą,

pierwotną konstelację

znajdującą się w obrębie jednego systemu:

relację pomiędzy "planetami"

w kosmosie dusz.

Cudownie.

Związek między nami

przestaje być zobowiązaniem.

Nie opiera się już na jakimś przymusie.

Jego podstawą staje się wolność

i postrzeganie piękna tej Innej duszy.

 

 

do strony głównej pdf share