Tree

Przestrzeń mityczna

do strony głównej pdf share

Przestrzeń mityczna była i jest koncepcją projektowania naszego świata w wielu częściach naszej planety. Znana była we wszystkich dawnych kulturach.Była ona podstawą licznych ceremonii i rytuałów, planu budowy świątyń, domów i całych miast. Kultury miejskie w Mezopotamii, w dolinie Indusu, w północnych Chinach, Ameryce Środkowej, środkowych Andach i na terenach Jorubów w dzisiejszej Nigerii [1] opierały się na koncepcjach kosmologicznych. Nie występowały one w przyrodzie, ale były koncepcjami stworzonymi przez osoby, które posiadały odpowiednie kwalifikacje; były inspiracjami, dlatego nie były ani arbitralne, ani irracjonalne.

Ilustracja 1: Sanktuarium Wisznu w Katmandu w Nepalu. Źródło: Autor (patrz powyżej)

Ilustracja 2: Sanktuarium Wisznu w Katmandu w Nepalu, detal. Źródło: Autor

 

Ilustracja 3: Sanktuarium w Sankhu w Nepalu. Źródło: Autor

 

Zdjęcia 1-3 pokazują niektóre aspekty przestrzeni mitycznej. Prezentują one przestrzenne odwzorowanie kosmologii.

  • Tworzą trójwymiarowe, „wertykalne” połączenie z koncepcjami kosmologicznymi i łączą je w konkretny, uchwytny i namacalny sposób ze zbudowaną rzeczywistością.
  • Kształtują widzialną rzeczywistość, gdyż nawet zawalenie się fizycznej budowli nie wpływa na magiczną moc, jaką ona otrzymała poprzez rytualne położenie fundamentów.

Przestrzeń  mityczna jest przestrzenią symboliczną. Stanowi pomost miedzy religijnymi i mitycznymi wyobrażeniami a naszą trójwymiarową czasoprzestrzenią.

Jakie cechy posiada ta mityczna przestrzeń?

Dzięki matematykowi Euklidesowi (III w. p.n.e.) posługujemy się pojęciem przestrzeni opartym na zasadzie jednorodności i prowadzącym do tych samych wyników: miarka ma zawsze tę samą długość, bez względu na to, gdzie jej używamy. Dzięki tej właściwości istnieje poziom weryfikowalności i wiarygodności niezbędny do funkcjonowania złożonego społeczeństwa. Przestrzeń ta jest jednolita, wszędzie ma tę samą jakość i gęstość. Cieszy to matematyków, chociaż nasze doświadczanie przestrzeni w codziennym życiu jest inne. Pewne miejsca wydają się nam większe niż są i nie wszędzie doświadczamy odległości w ten sam sposób.

W przeciwieństwie do przestrzeni euklidesowej istnieje przestrzeń mityczna, którą Cassirer scharakteryzował w następujący sposób:

„W przeciwieństwie do jednorodności panującej w geograficznej przestrzeni konceptualnej, każde miejsce i każdy kierunek w mitycznej przestrzeni wizualnej ma swój własny specjalny akcent - a ten sięga wszędzie do faktycznego mitycznego akcentu podstawowego, do oddzielenia profanum od sacrum.” [2]

Mircea Eliade różnicuje to dalej w 1957 roku:

„Dla osoby religijnej przestrzeń nie jest jednorodna. Ukazuje pęknięcia i rysy; zawiera części, które jakościowo różnią się od reszty […] Oznacza to, że istnieje „święta”, czyli „mocna” i znacząca przestrzeń oraz są inne przestrzenie, które nie są święte, a zatem pozbawione jakiejkolwiek struktury i stabilności, czyli innymi słowy są bezpostaciowe. Osoba religijna doświadcza tej niejednorodności przestrzeni jako kontrastu między sacrum, czyli jedyną rzeczywistą, naprawdę istniejącą przestrzenią, a całą resztą, która ją otacza jako bezkształtny bezkres. [...] Religijne doświadczenie niejednorodności przestrzeni reprezentuje pierwotne doświadczenie, które moglibyśmy porównać do „założenia świata”. Nie chodzi o spekulacje teoretyczne, ale o pierwotne doświadczenie religijne, poprzedzające wszelkie rozważania o świecie.” [3]

Jeśli przestrzeń mityczna nie jest jedynie fantazją religijnych ludzi lecz konstytutywnym elementem orientacji człowieka, to podążając za Mircea Eliade, jest owa przestrzeń „podstawą świata” czyli kosmogonii, a w tym ujęciu mandale nabierają znaczenia kosmogramów. [4]

Mandale

Mandale są symbolami objaśniającymi świat oraz jego spójność. Pojawiają się we wszystkich kulturach w bardzo różnych formach i tworzą poczucie zbiorowej tożsamości. Są inspirujące o tyle, o ile są zaczerpnięte przez ekspertów (kapłanów) z numinous czyli duchowych przeżyć, a następnie tłumaczone na świat codzienny. W ten sposób porządek stojący za wszystkim, staje się dostępny i zrozumiały.

Co więcej, mandale to nie tylko kosmogramy ale także wizualizacja procesu połączenia z porządkiem uniwersalnym. Wszechjednia nie jest już znana ani trwale dostępna dla ludzi, ponieważ „rozbiła się” na wiele rzeczywistości. Aby rozpoznać to „boskie połączenie”, reaktywować je i doświadczyć w naszej świadomości, potrzebujemy inspirujących obrazów. Bez wizualizacji poszczególnych etapów i celu – proces ten pozostanie na poziomie abstrakcji. Mandale mogą dostarczyć nam „wzorców”, wskazówek.

 

Ilustracja 4: Mandala jako kosmogram, Paro Dzong, Bhutan, Źródło: Gansser, Augusto; Gansser, Ursula; Olschak, Blanche C. (1969): Bhutan. Land der verborgenen Schätze. Berno. Zdjęcie na okładce.

 

 

Ilustracja 5: Mandala jako ścieżka oświecenia. Źródło: Khanna, Madhu (1979): Yantra. The Tantric Symbol of Cosmic Unity. Londyn, str. 75.

Wniesienie tego, co nieobjawione

Aby zrozumieć coś, czego nie da się od razu uchwycić, człowiek potrzebuje opowieści, narracji, które wnoszą abstrakcję i ponadczasowość do współczesnego świata. Mity kosmogeniczne to narracje, które objaśniają świat i zapewniają bezpieczeństwo w niekontrolowanym i niestabilnym świecie doświadczeń. Takie narracje odnoszą się nie tylko do świata jako całości, ale szczególnie do miast. Miasta były i są konglomeratem różnorodności, które nie mogłyby funkcjonować bez wyższego porządku świata, utrzymującego potencjalne konflikty pod kontrolą.

Dobry przykład przytacza Volwahsen:

Dawno temu istniało coś, co nie miało nazwy i co było nieznane w swojej formie. Było to między niebem a ziemią. Kiedy bogowie ujrzeli ten twór, chwycili go i przycisnęli twarzą do ziemi. Tak jak bogowie go zobaczyli, tak go trzymali. Brahma poprosił bogów, aby go zajęli, a następnie nazwał go Vastu Purusha. [5]

Wyraźnie widać tu, że wprowadzenie nieobjawionego do tego, co objawione, nie jest procesem automatycznym. Abstrakcyjnej duszy (lub pra-człowiekowi/purushy) należy pomóc, aby mogła połączyć się jako vastu purusha z ziemią. Ta „pomoc” widoczna jest w rytuałach inicjacyjnych przy budowie fundamentów pod budynki i całe miasta. To stawanie się czasoprzestrzenią nie jest prostym procesem.

Ilustracja 6: Mandala Vastu Purusha i podział na pady. Źródło: Volwahsen, Andreas (1968): Indien. Bauten der Hindus, Buddhisten und Jains. Fryburg, str. 44.

 

Figura umieszczona w kwadracie przedstawia praformę, na bazie której oparte są wszystkie budowane formy. Jest ona również zasadą porządkującą. Vastu purusha zwrócony jest ku ziemi, gdyż na tym polega jego zadanie: uporządkowanie natury i stworzenie przestrzeni życiowej dla bogów i ludzi. Mandala założycielska symbolizuje ukierunkowaną i uporządkowaną przestrzeń. Zapewnia połączenie z niewidzialną, ale nie mniej realną przestrzenią. Połączenie to jest dokonywane za pomocą rytuału założycielskiego.

Spojrzenie na współczesność

Żyjemy w świecie fragmentacji wszystkich dziedzin życia, globalnych sieci, izolacji poprzez rozpad naturalnych zbiorowości. Z wyjątkiem wartości zorientowanych na konsumpcję, nie ma ogólnie obowiązującej zasady przewodniej. Modele religijne straciły swoją siłę.

Egocentryczny obraz człowieka, psychologiczne ego czasów nowożytnych ukształtowało się w okresie renesansu. Za jednego z nowożytnych prekursorów perspektywy linearnej, polegającej na pozornej zbieżności ku horyzontowi wszystkich linii biegnących od oka widza do przedmiotu, uważa się florentyńczyka Filippo Brunelleschi (1377-1446). W ten sposób ludzie „wypadli” z przestrzeni mitycznej i zaczęli obserwować przedmioty z własnej, indywidualnej perspektywy. Kartezjusz (1596-1650), pionier epoki oświecenia, zdetronizował Boga w niebiosach. Podkreślił dojrzałość człowieka, uczynił religię odpowiedzialnością jednostki i tym samym utorował drogę dzisiejszemu myśleniu. W takim kontekście trudno przywiązać ludzi do zbiorowego schematu porządku świata i kosmosu.

Jürgen Habermas stwierdził w 1968 roku, że jeśli chodzi o uznanie i legitymizację zasad przewodnich, nasze nowoczesne społeczeństwo różni się od społeczeństwa tradycyjnego tym, że oferuje legitymizację, która „nie jest już sprowadzana z nieba tradycji kulturowej, ale może zostać wzięta z podstaw pracy społecznej” [7]. Mówiąc prostym językiem, we współczesnym społeczeństwie dawne modele wyjaśniające, jakie rozważaliśmy tutaj na przykładzie przestrzeni mitycznej, stały się już zbędne.

Obecnym rezultatem „pracy społecznej” jest zastąpienie symbolicznej przestrzeni mitycznej przestrzenią konsumencką.

Nie-miejsca

Francuski antropolog Marc Augé [7] mówił o tym, że bezsensowność przestrzeni ewoluuje w „nie-miejsca”:

Niemniej jednak nie-miejsca są miarą naszych czasów, którą można określić ilościowo i którą moglibyśmy obliczyć, używając […] sumy tras lotów, linii kolejowych i autostrad, mobilnych „domów” zwanych „środkami transportu” (samoloty, pociągi, samochody), lotnisk, stacji kolejowych i stacji kosmicznych, dużych sieci hotelowych, parków rozrywki, centrów handlowych i wreszcie skomplikowanej plątaniny sieci przewodowych lub bezprzewodowych, które wykorzystują pozaziemską przestrzeń do dziwnego rodzaju komunikacji, która często tylko pozwala jednostce nawiązać kontakt z własnym obrazem.

Innymi słowy: przestrzeń fizyczna traci sens, powstają nie-miejsca, tj. bezsensowne miejsca. Połączenie ze znaczącymi modelami zostaje zerwane; kościoły i świątynie stają się miejscami pamięci i/lub miejscami historycznymi. Znaczenie przenosi się do przestrzeni wirtualnych.

Pojawiają się nowe rzeczy

Trzeba przeciwstawić się tym raczej pesymistycznym pod względem kulturowym stwierdzeniom, mówiąc, że opisane powyżej zmiany zawierają także opcje „dobrego życia”, które byłyby niemożliwe bez rozpadu starego.

Warto tu wspomnieć o trzech aspektach:

To właśnie współczesne nauki przyrodnicze poprzez fizykę kwantową wywracają do góry nogami swój własny paradygmat, że odkrycie empiryczne musi być weryfikowalne w dowolnym momencie. Koresponduje to z konstrukcją mitycznej przestrzeni, którą tworzy jej obserwator. Wynik pewnych eksperymentów zależy od świadomości osoby, która je przeprowadza. Co więcej, dzięki teorii kwantów dowiadujemy się, że to, co jest nieskończenie odległe i duże, ma ścisły związek z tym, co jest nieskończenie bliskie i małe. Może jest nawet z nim jednym i to jedno objawia się na różne sposoby. Jesteśmy więc w trakcie ponownego odkrywania i przeformułowywania wielkiego kontekstu przednowoczesnej nauki.

Na poziomie społecznym obserwujemy, że ludzka potrzeba posiadania sensu poza racjonalnością nie zmniejszyła się. Habermas mówi dziś o „post-świeckim” świecie [8], w którym religia pojawia się ponownie jako dostawca wartości, chociaż społeczeństwo tak naprawdę nigdy nie stało się świeckie aż do głębi indywidualnych uczuć - świadczą o tym regały w księgarniach pełne ezoterycznych książek, a także boom na takie ezo-wydarzenia i grupy. Jednak w przeciwieństwie do przeszłości chodzi o pójście własną ścieżką i nadanie sensu własnemu życiu.

Wreszcie można zaobserwować - w przeciwieństwie do procesu indywidualizacji - tendencję do bycia razem, zbiorowe poszukiwanie sensu i wartości, które zwykle nie jest już związane z jednym miejscem. Sieci translokalne mają zaskakująco szeroki zasięg - nie tylko jako grupy konsumentów, ale jako ponadnarodowe kolektywy dążące do wspólnego celu. Co ciekawe, trend ten idzie w parze z przewartościowaniem przestrzeni konkretnej, czyli miejsc, w których ludzie gromadzą się fizycznie. Oczywiście sieci te potrzebują znaczących i konkretnych miejsc tak samo, jak potrzebują wirtualnej komunikacji. Współczesna „mityczna” przestrzeń jest zatem translokalna – i w ten sposób ożywia także nie-miejsca – a jednocześnie lokalna, ponieważ znajduje wyraz w konkretnych miejscach spotkań.

______________________

[1] Wheatley, Paul (1971): The Pivot of the Four Quarters. A Preliminary Enquiry into the Origins and Character of the Ancient Chinese City. Chicago, str. 225 i nn.

[2] Cassirer, Ernst: Filozofia form symbolicznych. Część 2: Myślenie mityczne. Wyd. Marek Derwiecki 2020.

[3] Mircea Eliade: Sacrum a profanum. Wyd. Aletheia 2008.

[4] Tucci, Giuseppe (1961): Mandala. Wyd. Znak 2002.

[5] Volwahsen, Andreas (1968): Indien. Bauten der Hindus, Buddhisten und Jains. Fryburg, str. 43-44.

[6] Habermas, Jürgen (1968): Technika i nauka jako ideologia, Warszawa 1977.

[7] Augé, Marc (1992): Nie-miejsca, wprowadzenie do antropologii gipernowoczesności, Warszawa 2012.

[8] Habermas, Jürgen (2001): Wiara i wiedza. Wystąpienie Laureata Pokojowej Nagrody Księgarzy Niemieckich 2001. W: Forum Philosophicum, Kraków 2002.

do strony głównej pdf share