Wall of taps

Ściana z kranami

do strony głównej pdf share

Możesz z łatwością przejść obok niej, jeśli nie będziesz zwracał uwagi. Ścieżka wznosi się powoli, z lewej strony płynie strumyk, początkowo prawie na tej samej wysokości, ale stopniowo coraz głębiej.

Już prawie ją mijasz, gdy nagle w niszy po prawej stronie, ukrytej pod bujnie rosnącymi paprociami, odkrywasz dzieło Wall of Taps[1].

Składa się ono z szerokiej umywalki, nad którą znajduje się ściana z różnymi staromodnymi kranami. Praca wykonana jest w dużej mierze z czerwonej miedzi, krany z mosiądzu. Każdy kran umieszczony jest w grupie koncentrycznych kręgów, takich jak te, które powstają, gdy kropla uderza w powierzchnię wody. Każdy kran dostał kroplę wody i może generować strumień wody. Cała ta woda łączy się i dalej płynie już razem.

Inspiracja to cudowna rzecz, wpływa na tych, którzy są na nią otwarci. Ten artysta zaprojektował coś, co wydaje się być niezależne od czasu, nawet poza przestrzenią, choć oczywiście nie da się zaprojektować fizycznego dzieła sztuki niezależnie od czasoprzestrzeni. Ale bez względu na to, czy ta praca została w ten sposób wykonana świadomie czy nieświadomie, mamy tu do czynienia z wyrazem czegoś, co zostało dane nam wszystkim bez wyjątku. Bardzo zwięzłe i trafiające w punkt. Wszechobecny przepływ inspiracji dotknął otwartego i nieskrępowanego serca, by wyrazić uniwersalną prawdę. Solidna realizacja, przejrzysta niczym płynący górski potok. W całej swej prostocie przekazuje widzowi prawdę, czystą jak kryształ.

Kropla jest taka sama dla każdego, ale każdy, kto świadomie ją otrzymuje, może pracować na swój własny, niepowtarzalny sposób, aby dalej przekazać strumień wody. Gdy otwieramy się na to, co chce nas dotknąć w naszym rdzeniu i prosi o naszą świadomą współpracę, odkrywamy, że w naszym sercu znajduje się punkt kontaktowy, który stopniowo otwiera portal do zupełnie nowego pola życia. Ten punkt wydaje się być źródłem coraz większego przepływu życiodajnej energii, uniwersalnej mocy miłości. To głębokie źródło w naszych sercach chce nas przekształcić w kanał dla ogromnego przepływu bogactw duchowych, który chce dotknąć każdej osoby, bez względu na nasz stosunek do niej. Niewyobrażalne bogactwo nie tylko staje się wówczas doskonałe jako indywidualna własność, ale wydaje się być przeznaczone dla każdego, kto chce go szukać, kto chce je znaleźć, dotknąć go i przekazać dalej. Wtedy to, co pozornie oddzielone, staje się ponownie jednością, która wznosi się daleko ponad naszą dzienno-nocną świadomość, do prawdziwej jedności. Jakim błogosławieństwem byłoby dla nas wszystkich, gdybyśmy mieli taką otwartość umysłu, by otworzyć się na ten pełen miłości strumień życiodajnej wody. Wtedy każdy mógłby doświadczyć w swojej obecnej rzeczywistości wezwania: „Przyjdź do źródła wiecznej pełni”.

Jak woda płynie, tak płynie żywe światło

Ja, najwyższa i najżarliwsza siła, posłałam iskry życia. Obejmuję całą rzeczywistość. Swoimi skrzydłami niosę podróż ziemi przez wszechświat, z mądrością ustanowiłam sprawiedliwość. (…)

Ja, najwyższa i najżarliwsza siła, wysłałam każdą iskrę życia i nie promieniuję zniszczeniem (...)

Ja, ogniste życie boskiego BYTU, promieniuję nad pięknem tej ziemi, widziana jestem w wodzie (...)

Jak woda płynie, tak żyje żywe światło.

HILDEGARD VON BINGEN (1098-1179)


[1] Michael Johnson, Wall of taps, Tremenheere Sculpture Gardens, Penzance, Cornwall, UK.

do strony głównej pdf share